Jak prokuratura Ziobry wycofała akt oskarżenia ws. Daniela Obajtka

Reklama

pon., 03/22/2021 - 11:24 -- zzz

Daniel Obajtek, ówczesny wójt Pcimia, nie zaprzeczał, że spotykał i kontaktował się z przywódcą grupy przestępczej Maciejem C., pseudonim Prezes – pisze "Gazeta Wyborcza". Opisuje szczegóły aktu oskarżenia, który wycofała kierowana przez Zbigniewa Ziobrę prokuratura po zmianie prawa. Dziennik nazywa ją Lex Obajtek.

Chodzi o akt oskarżenia, który prokuratura z Ostrowa Wlkp. skierowała do sądu w Sieradzu w październiku 2013 r. "Oskarżonych jest ośmiu. Czterech działa w grupie przestępczej Macieja C. Pozostałych, w tym ówczesnego wójta Pcimia i wschodzącą gwiazdę PiS Daniela Obajtka z bandą „Prezesa” łączy oszustwo na sprzedaży granulatu do produkcji rur PCV i łapówka" – napisano.

Daniel Obajtek i Maciej C., pseudonim Prezes. Kulisy sprawy

"Spotykali się w restauracjach na południu Polski, a wójt Pcimia poinformował go m.in. o szczegółach ważnego gminnego przetargu, który szef grupy przestępczej chciał wygrać. Według śledczych dostał od niego łapówkę, wcześniej razem oszukiwali firmę Elektroplast", czytamy w "Wyborczej".

Autorzy przypominają, że Daniel Obajtek zaczynał karierę zawodową w firmie swoich wujów, Elektroplaście, od 2002 r. był radnym gminy Pcim, a w latach 2006–2015 jej wójtem. "Oskarżony o oszustwo wobec Elektroplastu, miał na tym zarobić ok. 700 tys. zł, i łapówkę za ustawianie przetargu w Pcimiu (50 tys. zł)" – twierdzi "GW". Gazeta opisuje, że chodziło o zawyżanie wysokości faktur na dostawy granulatu PCV dla Elektroplastu. "W sumie Elektroplast zapłacił za 141 ton surowca, którego nie było", czytamy.

Jeżeli chodzi o zysk, "działkę" Daniela Obajtka, to miał on ustaloną stawkę wynoszącą połowę kwot z fikcyjnych – wirtualnych dostaw i podobnie połowę kwot od nadwyżek doliczanych od dostaw realnych (…). Ponadto Daniel Obajtek doliczał sobie 40 groszy na kilogramie towaru (…). Ta prowizja wynikała z faktu, że mógł on zwyczajnie kupować towar od innej osoby niż F. Te prowizje musiał mu płacić F. z własnego zysku

– pisze "Wyborcza".

Obajtek nie przyznał się. Proces nie ruszył

Daniel Obajtek nie przyznał się do winy.

Według dziennika lista zarzutów była pokaźna, prokurator zapowiedział ujawnienie ponad 160 dowodów i zgłosił zeznania 61 świadków, a zeznania kolejnych ponad 60 sąd miał odczytać na sali.

Do rozpoczęcia procesu Obajtka i grupy Macieja C. nie dochodzi, bo zawsze brakuje kogoś z oskarżonych. Gdy PiS przejmuje w 2015 r. władzę, zmienia przepisy, tak by prokuratura Zbigniewa Ziobry mogła wycofać w 2016 r. akt oskarżenia z sądu. W czerwcu 2017 r. śledczy Ziobry umarzają sprawę Obajtka, który jest już wówczas prezesem państwowego koncernu Energa

– czytamy.

Więcej na ten temat w "Gazecie Wyborczej"

Pełnomocnik Obajtka: nigdy nie był oskarżony o współdziałanie ze zorganizowaną grupą przestępczą [OŚWIADCZENIE]

Maciej Zaborowski, pełnomocnik Daniela Obajtka, w oświadczeniu zaprzeczył doniesieniom "Wyborczej".

Należy podkreślić, że Daniel Obajtek nigdy nie był oskarżony o współdziałanie ze zorganizowaną grupą przestępczą. Ani jeden z zarzutów, przytaczanych przez "GW" nie został potwierdzony, a Daniel Obajtek nigdy nie został skazany wyrokiem jakiegokolwiek sądu. Przeciwnie, to nie tylko prokurator jak sugeruje "Gazeta Wyborcza", ale przede wszystkim niezawisły sąd oczyścił Pana Daniela Obajtka z wszelkich zarzutów i potwierdził, że zostały one oparte na niespójnych, niejasnych i sprzecznych z innymi dowodami zeznaniach osób, których wiarygodność została oceniona jako znikoma

– napisał, cytowany przez PAP.

Wbrew twierdzeniom opublikowanym przez "Gazetę Wyborczą" niezawisły sąd, przychylając się do finalnych ustaleń prokuratury, potwierdził, że Daniel Obajtek nie tylko nie współdziałał z żadną grupą przestępczą, ale podjęte przez niego decyzje były oczywiście sprzeczne z interesem tej grupy. Dlatego też już w 2013 roku został zaatakowany pomówieniami przez osoby oskarżone o działanie w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, które wcześniej próbowały zastraszaniem wymusić na Danielu Obajtku korzystne dla siebie decyzje. Dzisiaj, tymi samymi pomówieniami, usiłuje atakować Pana Daniela Obajtka "Gazeta Wyborcza" w celu zdyskredytowania jego osoby oraz zniszczenia jego dobrego imienia. Świadczy o tym ponowne przytaczanie fałszywych zarzutów, z których został on prawomocnie oczyszczony. Sugerowanie, że Pan Daniel Obajtek miał jakiekolwiek związki z zorganizowaną grupą przestępczą jest manipulacją zmierzającą do celowego wprowadzenia opinii publicznej w błąd

– dodał.

Sam Daniel Obajtek na Twitterze zapowiedział podjęcie kroków prawnych wobec "Gazety Wyborczej". "Konfabulacje gangstera mające na celu złagodzenie kary uznaje za bardziej wiarygodne niż ustalenia prokuratury i wyroki niezależnych sądów. Dość pomówień" – napisał.

Don Orleone. Mapa gangsterskich powiązań (kliknij)

Don Orleone - Mapa powiązań Obajtka

 

Autor: 
zzz
Źródło: 
businessinsider.com.pl

Reklama

plportal.pl