Prokuratura polityczna ogłosiła Romanowi Giertychowi zarzuty, choć "Prokurator stwierdził, że nie ma z nim żadnego kontaktu"

Reklama

wt., 10/20/2020 - 10:08 -- zzz

"Prokurator stwierdza, że nie ma z nim żadnego kontaktu" - to fragment z protokołu przesłuchania mecenasa Romana Giertycha podpisany przez prokurator Annę Kijek-Głęboczyk - pisze "Gazeta Wyborcza".

Dziennik zauważa, że przesłuchanie Giertycha było możliwe po uzyskaniu opinii trzech biegłych lekarzy, którzy - bez badania Giertycha i dokończenia diagnostyki - orzekli, że pozwala na to stan jego zdrowia. Podczas przesłuchania obecni byli adwokaci Giertycha Błażej Biedulski i Jakub Wende, prokurator Anna Kijek-Głęboczyk z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu i zastępca naczelnika wydziału operacyjno-śledczego CBA we Wrocławiu.

"Z prokuratorskiego protokołu wynika, że cała czwórka była świadoma, iż Giertych jest nieprzytomny i nie ma z nim kontaktu. W protokole w rubryce 'podejrzany podał następujące dane osobowe' prokurator odnotował: podejrzany nie podał żadnych danych osobowych z uwagi na jakikolwiek brak kontaktu (...). Prokurator stwierdza, iż podejrzany śpi i nie ma z nim żadnego kontaktu. Okoliczności te w całości potwierdza funkcjonariusz CBA (...)" - cytuje gazeta protokół podpisany przez cztery osoby obecne podczas przesłuchania.

 

 

Jak dodano, nieprzytomnemu Giertychowi prokurator Kijek-Głęboczyk odczytała zarzut z art. 296 kodeksu karnego, dotyczący nadużycia zaufania lub uprawnień w obrocie gospodarczym w związku z art. 284 kk (przywłaszczenie). Giertychowi może za to grozić do 10 lat więzienia.

- Nie można więc mówić, że zarzut został skutecznie postawiony - twierdzi mecenas Jakub Wende, pełnomocnik Giertycha. - Z tego wynika, że Roman Giertych nie jest podejrzanym i prokuratura nie mogła zakazać mu wykonywania zawodu - ocenił.

Obrońca: nasz klient był nieprzytomny. Prokuratura: symulował brak świadomości

Prokuratura Regionalna w Poznaniu przeprowadziła czynności procesowe z udziałem Giertycha po uzyskaniu zgody zespołu biegłych lekarzy – specjalistów w dziedzinie kardiologii, neurologii i medycyny sądowej. Zgodnie uznali, że stan zdrowia zatrzymanego pozwala na jego przesłuchanie i postawienie zarzutów - informowała przed weekendem Prokuratura Regionalna w Poznaniu.

 

Obrońca Giertycha od początku twierdził, że jego klient nie jest świadomy tego, co dzieje się wokół. Jak mówił mec. Jakub Wende, pierwszy w raz w swojej ponad dwudziestoletniej karierze adwokackiej "nigdy nie spotkał się z sytuacją, w której dochodzi do przedstawienia zarzutu podejrzanemu, który nawet nie wie, że zarzut jest mu przedstawiany".

Prokuratura nie zgadzała się z zarzutami, tłumaczono, że zgoda na przesłuchanie była poprzedzona pełną diagnostyką lekarską, w której Roman Giertych "aktywnie uczestniczył nie tylko wykonując polecenia lekarskie, ale również

Autor: 
zzz
Źródło: 
onet

Reklama

plportal.pl