ZAMASKOWANY POLICJANT PO CYWILNEMU I TO PO SŁUŻBIE NAPADŁ NA PASAŻERA BEZ MASKI

Reklama

pon., 10/19/2020 - 20:28 -- zzz

Pasażer warszawskiego metra został obezwładniony przez policjanta po słóżbie, ponieważ nie miał maseczki, a jego zachowanie nie spodobało się policjantowi w cywilu. Co więcej, “wulgarnymi słowami zaatakował kobietę, która zwróciła mu uwagę” – informuje Policja. Policjant w cywilu rzekomo miał się przedstawić i wylegitymować, po czym nakazał mu opuścić pojazd – “ze względu na bezpieczeństwo pasażerów” – podkreśla Policja.

Z nagrania wynika, iż przebywający w wagonie mężczyzna postanowił wyjść, przy czym miał rzekomo “szarpnąć za rękę policjanta” –  po czym został obezwładniony. Policjant w cywilu wraz z innym mężczyzną przycisnęli go do podłogi tuż przed drzwiami wagonu.

 

“No i na ch*j to robisz?” – pyta leżący mężczyzna. “Powiedziałem, ku*wa, że wyjdę! Dlatego się ruszyłem, ku*wa!” – krzyczy na podłodze. “Bo nie chcę tych ludzi opóźniać! Daj mi wyjść, człowieku. Ty się musisz leczyć, człowieku…” – rzuca, obezwładniony. “Powiedziałem, że wyjdę, a ty mnie łamiesz. Ty słyszysz, co ja mówię do ciebie?”. Po wyjściu z pociągu na peron, mężczyzna został ponownie przygnieciony do ziemi.

Internauci zauważają, iż użycie siły przez policjanta wydaje się zupełnie bezzasadne. Wolny człowiek został przygwożdżony do ziemi mimo, iż wyraził chęć usłuchania polecenia i wyjścia z pojazdu. “Gorzej, niż za Jaruzelskiego” – padają komentarze pod postem Policji. “Serio, chwalicie się czymś takim???”. Ta ma na sytuację odmienny pogląd.

W myśl artykułu 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej nie ma w Polsce prawnego obowiązku zakrywania ust i nosa.

Wymuszanie zakrywania ust i nosa jest przestępstwem ściganym z artykułu 191 par. 1 KK i podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Rozporządzenie antycovidowe z 9.10.2020 nie przewiduje powszechnego obowiązku zasłaniania ust i nosa przez wszystkich obywateli w przestrzeni publicznej. Byłoby to sprzeczne z ustawą o chorobach zakaźnych.

Bezpieczeństwo prawne
Bezpieczeństwo obywateli – Nasze bezpieczeństwo w czasie epidemii – to także bezpieczeństwo prawne. Nie ma lepszych i gorszych momentów, by pilnować, czy prawa i wolności obywatelskie nie są zagrożone przez nielegalne działania władzy politycznej.

Nie tylko w czasie “pokoju”, ale może przede wszystkim w czasie “wojny” z wirusem ważne jest bezpieczeństwo prawne obywatela i patrzenie na ręce władzy, by zarządzała kryzysem w sposób przewidziany w przepisach obowiązującego prawa.

Nie da się tego powiedzieć o kolejnym rozporządzeniu antycovidowym, wprowadzającym na terenie całej Polski “żółtą” strefę zagrożenia, a wraz z nią między innymi generalny przepis o obowiązku zasłaniania twarzy w przestrzeni ogólnodostępnej. Taki generalny obowiązek rozciągnięty między innymi na przestrzeń miejską, ulice czy chodniki (także puste, w sytuacji, gdy nie mamy styczności z innymi osobami) nie może, zgodnie z ustawą, wiązać wszystkich obywateli. W generalnej i powszechnej postaci nie ma podstawy prawnej (stan prawny na 10.10.2020).

Ustawowe zawężenie
Obowiązek zasłaniania ust i nosa, określony w § 27 rozporządzenia Rady Ministrów z 9.10.2020, DzU. poz. 1758 nawiązuje do ustawowej delegacji z art. 46a w związku z art. 46b pkt 4 ustawy o chorobach zakaźnych, zgodnie z którym:

W rozporządzeniu, o którym mowa w art. 46a, można ustanowić (…) obowiązek poddania się badaniom lekarskim oraz stosowaniu innych środków profilaktycznych i zabiegów przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie.

Ustawa z 5.12.2008 o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, Dz.U. nr 234, poz. 1570 ze zm.

Nie ma wątpliwości, że wskazany w tym przepisie obowiązek dotyczy wyłącznie “osób chorych i podejrzanych o zachorowanie”. Osobami chorymi i podejrzanymi o zachorowanie są osoby znajdujące się w izolacji (domowej czy szpitalnej) oraz kwarantannie w zakresie wymaganym przepisami ustawy. Mogą być to także osoby, które z uwagi na uprawdopodobnione okoliczności miały kontakt z czynnikiem zakaźnym, np. wróciły z wesela, na którym – jak się okazało – siedziały przy stole z osobą zakażoną.

 

W żadnym jednak wypadku nie można uznać, że osobą “podejrzaną o zachorowanie” jest KAŻDY człowiek przez sam fakt wysokiej zakaźności koronawirusa.

Autor: 
zzz
Źródło: 
plportal.pl
video: 

Reklama

plportal.pl