Prokuratura walczy o areszt dla Zbigniewa Stonogi. Stonoga określa prokuratora Jerzego Ziarkiewicza "wykolejeńcem społecznym"

Reklama

sob., 10/17/2020 - 14:55 -- zzz

Prokuratura Regionalna w Lublinie ma złożyć zażalenie na niesłuszne orzeczenie do Sądu Okręgowego w Lublinie w sprawie Zbigniewa Stonogi. Argumentacja sądu ma być sprzeczna z prawem i logiką oraz zasadami doświadczenia życiowego, a tym samym ma wymagać przewidzianych prawem reakcji.

Jerzy Ziarkiewicz – Państwo PIS

Do Sądu Okręgowego w Lublinie złożone zostanie zażalenie na wypuszczenie na wolność Zbigniewa Stonogi. Jak już informowaliśmy, został on zatrzymany w czwartek.

Po doprowadzeniu do Prokuratury Regionalnej w Lublinie śledczy przedstawili mu zarzuty dotyczące działania na szkodę Fundacji swojego imienia, przywłaszczenia pieniędzy pochodzących z wpłat od darczyńców, a także prania pieniędzy. Następnie śledczy skierowali do Sądu Rejonowego Lublin – Zachód w Lublinie wniosek o zastosowanie wobec Zbigniewa Stonogi środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Ten jednak nie zgodził się z argumentami prokuratury i nakazał zwolnić zatrzymanego.

 

Prokuratura nie zgadza się jednak z decyzją sądu i postanowiła natychmiast skierować zażalenie celem zmiany tej decyzji. Jak podkreślono, jest ona zdaniem śledczych całkowicie niezasadna, nielogiczna i błędna, co do meritum jak i w zakresie uzasadnienia.

– Niezrozumiała jest wyrażona przez sąd ocena zachowania podejrzanego wskazująca, iż nie popełnia przestępstwa przywłaszczenia mienia osoba, która wykorzystuje do celów prywatnych środki pozyskane w ramach prowadzonej przez siebie fundacji. Linia obrony wskazująca, iż kupując żetony w kasynie podejrzany pomylił kartę płatniczą lub nie mógł wypłacić własnej gotówki z bankomatu z uwagi na limit i w związku z tym konieczne było wykorzystanie środków fundacji jest absurdalna. Tym bardziej, że uczynił to w sumie trzykrotnie, a przy pierwszej wizycie w kasynie trzy razy użył „przez pomyłkę” karty fundacji zamiast prywatnej – wyjaśnia Piotr Marko z Prokuratury Regionalnej w Lublinie.

Śledczy dodają, że przedstawione przez sąd stanowisko sugeruje opinii społecznej, że każdy dysponujący w imieniu instytucji charytatywnej środkami pieniężnymi otrzymanymi od obywateli może „bezkarnie”, w oparciu o takie decyzje sądu, wydawać je na cele niezwiązane z działalnością statutową fundacji i przeznaczać je na własne cele np. gry hazardowe. Dodatkowo zdaniem prokuratury, stanowisko takie może uzasadniać również przekonanie, że każdy dysponujący kartami związanymi z rachunkami np. instytucji lub organów państwowych może w ten sposób postępować ze środkami publicznymi.

 

Przypomnijmy, Prokuratura Regionalna w Lublinie zgromadziła dowody, że Zbigniew Stonoga w okresie od 2 października do 27 grudnia 2019 roku, zorganizował co najmniej 23 zbiórki pieniędzy na różne cele charytatywne. Z zebranych od darczyńców pieniędzy, 253 tysiące złotych miało trafić nie dla osób potrzebujących, lecz dla Zbigniewa Stonogi. Z tego 217 tysięcy złotych miał przeznaczyć na zakup żetonów do gry w jednym z warszawskich kasyn, reszta miała pójść na udzielenie nieoprocentowanej pożyczki oraz zapłatę honorarium adwokackiego i zwrot kosztów procesowych w prywatnej sprawie.

Autor: 
zzz
Źródło: 
lublin112.pl
Dział: 
video: 

Reklama

plportal.pl