PISOWSKA POLICJA POLITYCZNA ZATRZYMAŁA KANDYDATA NA PREZYDENTA PAWŁA TANAJNO POD POZOREM CZYNNEJ NAPAŚCI NA FUNKCJONARIUSZA POLICJI

Reklama

sob., 05/23/2020 - 20:58 -- zzz

Kandydat na prezydenta Paweł Tanajno został zatrzymany przez PIS-owską policję polityczną w związku z z rzekomym naruszeniem nietykalności funkcjonariusza.

"Nie będzie przyzwolenia na atakowanie policjantów. Jeżeli ktoś wyciąga rękę na funkcjonariusza, zmusza nas do zdecydowanej reakcji. Potwierdzamy, że w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej policjanta zatrzymany został Paweł Tanajno" - podała warszawska policja.

Paweł Tanajno stał oparty o znak drogowy w odległości kilku metrów od policjantów i rzekomo miał się dopuścić czynnej napaści na funkcjonariusza policji. Policja nie podała, który z policjantów został napadnięty przez kandydata na prezydenta.

"Mamy do czynienia z agresją kierowaną wobec funkcjonariuszy"

- Pamiętajmy o tym, że mamy cały czas do czynienia z nielegalnym zgromadzeniem - mówił wcześniej na antenie Polsat News nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji w Polsat News uzasadniając zatrzymania uczestników protestu.

- Mamy do czynienia z agresją kierowaną wobec funkcjonariuszy. Stąd chociażby te działania z użyciem siły fizycznej - dodał. 

"Grupowanie osób jest zabronione"

Wcześniej protestujący zebrali się na pl. Defilad. Odpowiadając na apel jego inicjatora kandydata na prezydenta Pawła Tanajno, ułożyli na schodach prowadzących do Pałacu Kultury krzyż ze zniczy i kwiatów. Wyjaśnił, że ma być to krzyż symbolizujący ciężary, jakie na nich nałożył rząd ograniczając możliwości prowadzenia działalności gospodarczej.

- To krzyż, który został zrzucony na barki przedsiębiorców przez działania polityków (…), to symbol ich win, które musza dźwigać przedsiębiorcy - powiedział Tanajno.

Zapowiedział, że demonstracja będzie miała charakter hybrydowy. Nie wyjaśnił jednak, co to znaczy. Sylwester Marczak w komentarzu dla Polsat News uznał jednak, że była to zapowiedź agresywnego przebiegu protestu.
Protest przedsiębiorców w Warszawie. Przemarsz zablokowany, Paweł ...

W ubiegłym tygodniu w Warszawie odbył się protest tzw. przedsiębiorców. Zatrzymanych zostało blisko czterysta osób, w tym pięć procesowo. Wobec zgromadzonych przedsiębiorców użyto gazu i siły fizycznej, co – jak wyjaśniła stołeczna policja – było skutkiem agresji ze strony protestujących i czynnej napaści na funkcjonariuszy. 

Minister Mariusz Kamiński w specjalnym liście zapewnił policjantki i policjantów, że jako szef MSWiA działania porządkowe z ubiegłego weekendu w Warszawie uważa za niezbędne i adekwatne do zaistniałej sytuacji. W jego ocenie padające w przestrzeni publicznej oskarżenia wobec policji są "bezpodstawne i motywowane politycznie".

Autor: 
ZZZ
Źródło: 
plportal.pl
video: 

Reklama

plportal.pl