Sąd łaskawy dla Kamila Durczoka. Nie będzie aresztu za sfałszowanie weksli

Reklama

śr., 12/04/2019 - 09:09 -- zzz

Znany dziennikarz Kamil D., któremu prokuratura zarzuca oszustwo i podrobienie weksla, nie trafi do aresztu. Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie uwzględnił wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące - wynika z informacji śledczych.

 

Wniosek w tej sprawie skierowała we wtorek wieczorem do sądu Prokuratura Regionalna w Katowicach. W nocy sąd nie przychylił się do wniosku śledczych. Prokuratura zamierza złożyć zażalenie na decyzję sądu.

Jak informowała we wtorek rzeczniczka prokuratury Agnieszka Wichary, prokurator zdecydował się skierować wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania m.in. z uwagi na treść złożonych przez D. wyjaśnień, które - zdaniem prokuratora - wymagają zweryfikowania, a także z uwagi na surową karę, grożącą za zarzucany podejrzanemu czyn.

Co zarzuca się dziennikarzowi

Zarzucane Kamilowi D. przestępstwo to zbrodnia przeciwko środkom płatniczym. Zgodnie z kodeksem karnym przestępstwo z artykułu 310 par. 1 kodeksu karnego, dotyczące m.in. podrobienia papieru wartościowego, jakim jest weksel, "podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat pięciu albo karze 25 lat pozbawienia wolności". Jak wskazuje prokuratura, zagrożenie wysoką karą "stanowi samoistną przesłankę do stosowania środków zapobiegawczych".

Prokuratura nie podała dotąd, w jaki sposób Kamil D. ustosunkował się do zarzutów. We wtorek rzeczniczka nie chciała odnieść się do podanych w mediach informacji, że D. przyznał się do winy.

Zatrzymanie Kamila D.

Dziennikarz został zatrzymany w poniedziałek przez Centralne Biuro Śledcze Policji. Jego przesłuchanie, które rozpoczęło się w poniedziałek wieczorem, było kontynuowane we wtorek od rana. Zakończyło się późnym popołudniem, D. został wyprowadzony z gmachu prokuratury przez policjantów. Wieczorem do sądu trafił wniosek o jego tymczasowe aresztowanie, który został odrzucony.

Jak w poniedziałek informowała prokuratura, stawiane D. zarzuty dotyczą podrobienia weksla i dokumentów towarzyszących zabezpieczeniu kredytu hipotecznego na blisko 3 mln zł, który został zawarty w sierpniu 2008 r. Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte w sierpniu br. z zawiadomienia poręczyciela, a także banku, który również jest pokrzywdzony. Prokuratura zaznaczyła, że w ostatnich dniach wpłynęła kluczowa w tej sprawie opinia biegłego z zakresu pisma ręcznego.

Autor: 
zzz
Źródło: 
pap/interia

Reklama

plportal.pl