Prostytutka w ABW

Reklama

śr., 05/13/2020 - 15:40 -- zzz

Jeden z funkcjonariuszy zaprosił do szczecińskiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego prostytutkę – ustalił Onet. Do spotkania doszło w pomieszczeniu, w którym znajdują się niejawne informacje, takie jak dane agentów. Do dzisiaj ABW nie wyciągnęła konsekwencji wobec tego funkcjonariusza ani nie zweryfikowała, kim była prostytutka. – Część funkcjonariuszy obawia się teraz, że ich dane mogły zostać ujawnione lub przekazane nieuprawnionym osobom – twierdzi nasz informator.

Koniec października 2019 r. Godziny późnowieczorne. Pod Wydział Zamiejscowy w Szczecinie Delegatury ABW w Gdańsku podjeżdża taksówka. Wysiada z niej kobieta i dzwoni domofonem do siedziby ABW. Wchodzi do środka.

Około godz. 2 w nocy ta sama taksówka podjeżdża pod budynek ABW. Kobieta wsiada do niej i odjeżdża.

Niby nic dziwnego, jednak o tej porze w szczecińskiej ABW nikt nie pracuje, poza służbą dyżurną, której zadaniem, oprócz ochrony obiektu, jest poinformowanie ewentualnego petenta o możliwości przyjęcia w godzinach 8:00 – 16:00. Jak się później okazało, nie była to jednak zwykła „petentka”.

 

Następnego dnia rano funkcjonariusz, który przejął służbę dyżurną zauważył, że pomieszczenie służby dyżurnej nie wygląda tak, jak powinno. Ujawnił m.in. zużytą prezerwatywę i ślady organiczne. Natychmiast poinformował o tym swojego przełożonego. W celu wyjaśnienia sytuacji dokonano przeglądu monitoringu.

Ustalono, że do szczecińskiej siedziby ABW późnym wieczorem przyjechała prostytutka i została wpuszczona do pomieszczenia służby dyżurnej, czyli miejsca, do którego mają dostęp tylko niektórzy funkcjonariusze, z uwagi na znajdujące się tam informacje. Chodzi m.in. o dane osobowe wszystkich funkcjonariuszy (wraz z ich prywatnymi adresami i numerami telefonów), informacje niejawne dotyczące procedur alarmowych wraz z kodami i hasłami, a także szafę pancerną z kilkoma sztukami broni wraz z amunicją.

Zaraz po ujawnieniu tego faktu naczelnik szczecińskiego ABW nakazał zabezpieczyć monitoring i zażądał wyjaśnień od funkcjonariusza.

 

Ten poinformował, że z uwagi na złe samopoczucie przyjechała do niego kuzynka. Naczelnika nie przekonało to tłumaczenie i wszczął wobec niego postępowanie dyscyplinarne w związku z wpuszczeniem na teren ABW nieuprawnionej osoby.

Polecił też naczelnikowi ochrony zawiadomić Inspektorat ABW w Warszawie, jednocześnie informując o całym zdarzeniu Dyrektora Delegatury ABW w Gdańsku (któremu podlega szczeciński wydział zamiejscowy ABW).

Bez konsekwencji

Jak wynika jednak z informacji Onetu, dyrektor ABW w Gdańsku wydał polecenie, aby nie zabezpieczać monitoringu i nie informować o całym zdarzeniu Inspektoratu w Warszawie.

Do dziś funkcjonariusz nie poniósł żadnych konsekwencji i pracuje dalej. Z uwagi na polecenie dyrektora ABW w Gdańsku nie wszczęto też postępowania dyscyplinarnego oraz nie wykonano żadnych czynności.

Agenci nie zweryfikowali, kim była ta kobieta, dla kogo pracuje, z kim utrzymuje kontakty, nie sprawdzili taksówkarza, który przywiózł kobietę, a także nie sprawdzili pomieszczenia pod kątem ewentualnego podsłuchu.

 

– Część funkcjonariuszy obawia się, że ich dane mogły zostać ujawnione lub przekazane nieuprawnionym osobom. Nieoficjalnie wiadomo, że tego funkcjonariusza, oprócz kontaktów służbowych z dyrektorem delegatury ABW w Gdańsku, łączą też kontakty towarzyskie – mówi nasz informator.

– Poza tym sytuacja z października 2019 r. była już kolejną sytuacją w ostatnim czasie wskazującą na nieodpowiednie zarządzanie przez dyrektora ABW w Gdańsku. W połowie 2019 r. do gdańskiej delegatury dostał się obywatel Rosji, który przez ponad godzinę znajdował się w budynku ABW, zanim służba ochrony spostrzegła się, że jest to osoba niepożądana – dodaje.

– Żadne z tych dwóch zdarzeń nie było na rękę ówczesnemu szefowi ABW (Piotrowi Pogonowskiemu – red.), który w tym okresie miał duże problemy związane z szefem Najwyższej Izby Kontroli Marianem Banasiem i jego poświadczeniem bezpieczeństwa – wyjaśnia.

Informacje o sytuacji, do której doszło w szczecińskiej ABW, potwierdziliśmy w trzech niezależnych od siebie źródłach.

Od ponad tygodnia nie otrzymaliśmy od ABW odpowiedzi na zadane przez nas pytania w tej sprawie.

 

 

Autor: 
zzz
Źródło: 
onet/plportal.pl

Reklama

plportal.pl