Król okradania emerytów metodą na wnuczka ps. Hoss wyjdzie za kaucją

Reklama

śr., 05/20/2020 - 09:40 -- zzz

Arkadiusz Ł., pseudonim Hoss, twórca metody okradania emerytów na wnuczka, wyjdzie z aresztu, jeśli jego rodzina dopłaci 400 tysięcy poręczenia majątkowego! Mają na to 10 dni! Tak dzisiaj (19 maja) postanowił Sąd Apelacyjny w Poznaniu. - Postanowienie sądu jest takie, że Arkadiusz Ł. na uprawomocnienie się wyroku nie musi czekać w areszcie i względy medyczne nie miały tutaj znaczenia - mówi sędzia Elżbieta Fijałkowska z Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. - To sukces obrony, ale nie byliśmy gotowi na taką kwotę, rodzina mojego klienta jej na razie nie ma - mówi Paweł Sołtysiak, adwokat Arkadiusz Ł.

 

Hoss jest za kratkami, bo tam czeka na uprawomocnienie się wyroku za oszukiwanie seniorów wynalezioną przez siebie metodą na wnuczka. Po długim procesie we wrześniu ubiegłego roku został skazany na 7 lat odsiadki. W marcu został co prawda wypuszczony już raz na wolność, bo sąd umorzył kolejną sprawę, za którą miał odpowiedzieć, ale po dwóch dniach ten sam Sąd Okręgowy postanowił go ponownie wysłać za kratki, ale tym razem w ramach międzyinstancyjnego aresztu. Arkadiusz Ł. zapadł się wtedy pod ziemię, ale odnaleźli go policjanci z elitarnej grupy poznańskiej, tzw. „łowcy głów”.

Gdy znalazł się za kratkami poznańskiego aresztu - jego obrońca od razu napisał do sądu pismo o zwolnienie Hossa.

Arkadiusz Ł. znajduje się w grupie podwyższonego ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19 i boi się o swoje życie - mówi nam Paweł Sołtysiak, obrońca Hossa. Zakłady karne to wciąż potencjalne epicentra koronawirusa. Tymczasem  Arkadiusz Ł. siedzi w celi ośmioosobowej, a ponieważ choruje nie tylko na serce, ale ma też cukrzycę i chore nerki, to zarazy boi się bardzo. - Areszt nie daje mojemu klientowi możliwości schronienia się przed koronawirusem - grzmiał na łamach Super Expressu Paweł Sołtysiak, adwokat Hossa.

Sąd postanowił, że Hoss nie musi czekać na uprawomocnienie się wyroku za kratkami. - Ale nie przez koronawirusa, po prostu uznano, że areszt nie jest niezbędny - tłumaczy mec. Paweł Sołtysiak, obrońca Hossa. Potwierdza to sędzia Fijałkowska z Sądu Apelacyjnego. Hoss musi tylko dopłacić do 29 maja 400 tysięcy złotych poręczenia majątkowego. - Ma też dozór policyjny, zakaz opuszczania miejsca zamieszkania i zakaz opuszczania kraju - wylicza Fijałkowska. 

Autor: 
zzz
Źródło: 
se
video: 

Reklama

plportal.pl