Prokuratura i Służba Więzienna reagują po materiale Onetu o narkotykach i tajemniczej śmierci w więzieniu na Podkarpaciu

Reklama

sob., 07/20/2019 - 19:04 -- koscielniakk

Kontrola w zakładzie karnym w Uhercach Mineralnych i powtórna analiza ustaleń śledztwa w sprawie śmierci jednego z osadzonych – to reakcja na materiał Onetu o nieprawidłowościach w podkarpackim więzieniu. Dotarliśmy też do nowych dokumentów i świadków, którzy potwierdzają nasze szokujące ustalenia.

  • Dyrektor Okręgowy SW w Rzeszowie podjął decyzję o „wszczęciu czynności wyjaśniających mających na celu analizę i weryfikację podawanych się w materiale dziennikarskim informacji”
  • Z kolei Prokuratura Okręgowa w Krośnie zażądała od Prokuratury Rejonowej w Lesku akt postępowania dotyczących śmierci w zakładzie karnym skazanego Stanisława W.
  • Dotarliśmy też do meldunku dobowego z ZK w Uhercach Mineralnych, z którego wynika, iż początkowo zakładano, że dojdzie do sekcji zwłok Stanisława W. Tak się jednak nie stało

Przypomnijmy – 10 lipca opublikowaliśmy materiał „Narkotyki i tajemnicza śmierć w więzieniu na Podkarpaciu”, w którym poruszyliśmy temat nielegalnego przemytu narkotyków w zakładzie karnym w Uhercach Mineralnych. Z naszych ustaleń wynika, że w wielu przypadkach mogło dojść do tuszowania tego procederu. Dotarliśmy też do nagrań z monitoringu więziennego, na którym widać, w jaki sposób narkotyki dostawały się na teren więzienia. Wynika też z nich, że za przemyt nie zostały ukarane właściwie osoby.

W materiale poruszyliśmy też kwestie tajemniczej śmierci osadzonego Stanisława W. – Skazany zalewał się krwią, inni więźniowie próbowali go reanimować, ale nie udało im się. Więzień zmarł. Uznano jednak, że do śmierci doszło z przyczyn naturalnych. Na miejsce nie przyjechał prokurator ani nie przeprowadzono sekcji. Zwłoki tego więźnia cały dzień przeleżały w celi – opowiedział nam jeden z funkcjonariuszy pracujących w zakładzie karnym w Uhercach Mineralnych. Przekonywał też, że śmierć Stanisława W. mogła mieć związek z narkotykami, które wówczas przemycano do więzienia.

Jednak śledztwo w sprawie śmierci Stanisława W. prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Lesku zostało umorzone. W korespondencji z Onetem prokuratura potwierdziła jednak, że po śmierci skazanego w więzieniu nie pojawił się żaden z prokuratorów (co jest zwyczajową praktyką w takich sytuacjach), ani nie przeprowadzono nawet sekcji zwłok.

Dziwny meldunek. Dlaczego nie było sekcji zwłok?

Tymczasem dotarliśmy do meldunku dobowego opisującego okoliczności śmierci Stanisława W. To dokument sporządzony w Zakładzie Karnym w Uhercach Mineralnych, który został przesłany do Centralnego Zarządu Służby Więziennej. Nie ma w nim słowa o tym, że skazany „zalewał się krwią”, jednak pada stwierdzenie, że „dokładną przyczynę zgonu ustali sekcja zwłok”.

Dlaczego więc do sekcji nie doszło? Prokuratura w Lesku nie chciał odpowiedzieć nam na to pytanie. Nie wyjaśniła też, dlaczego w dniu śmierci, na miejsce zdarzenia nie przyjechał żaden prokurator. „Wyjaśnienie powodów odstąpienia od czynności przez prokuratora nie należy do zakresu informacji publicznej określonej przez przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej” - czytamy w mailu przesłanym do Onetu.

Po emisji materiału skontaktowało się z nami kilku byłych osadzonych, którzy przebywali wówczas w więzieniu w Uhercach Mineralnych. Wszyscy potwierdzili makabryczne okoliczności śmierci Stanisława W. Jeden z nich – Andrzej P. – który przebywał na tym samym oddziale co Stanisław W., twierdzi nawet, że W. już dzień przed śmiercią „kaszlał i sikał krwią”. Potwierdził nam to też jeden z funkcjonariuszy.

Nie spotkało się to jednak z reakcją więziennych lekarzy. Po tym zdarzeniu Andrzej P. sam miał złożyć zawiadomienie do prokuratury.

 

Służba Więzienna i prokuratura badają sprawę

Po naszym materiale oświadczenie wydał Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Rzeszowie, któremu podlega więzienie w Uhercach Mineralnych. Czytamy w nim m.in. że "opublikowany na platformie Onet.pl materiał video w sposób nieobiektywny przedstawia sytuację w ZK Uherce Mineralne [...] Autorzy materiału łączą w nim co najmniej kilka wątków nie powiązanych ze sobą bezpośrednio i dokonują próby daleko idącej interpretacji mającej udowodnić stawianą tezę o „aferze narkotykowej”. Należy podkreślić, że wątki te nie znalazły potwierdzenia w czynnościach wyjaśniających prowadzonych przez powołane do tego organy".

Jednocześnie poinformowano, że Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej w Rzeszowie podjął decyzję o „wszczęciu czynności wyjaśniających mających na celu analizę i weryfikację podawanych się w materiale dziennikarskim informacji”.

„Zebrane przez zespół specjalistów materiały pozwolą odpowiedzieć na pytanie czy w 2017 i 2018 r. doszło do złamania obowiązujących przepisów. Wnioski zostaną przedstawione odpowiednim organom” - czytamy dalej w oświadczeniu.

Po emisji naszego materiału zareagowała też Prokuratura Okręgowa w Krośnie, która zażądała od Prokuratury Rejonowej w Lesku akt postępowania w sprawie śmierci Stanisława W., „celem dokonania analizy pod kątem prawidłowości podejmowanych w tej sprawie czynności procesowych”.

„Jest to rutynowe działanie Prokuratury Okręgowej w Krośnie w sytuacji emisji materiałów prasowych, podejmujących kwestię dotyczące nieprawidłowości działań instytucji publicznych” - czytamy w mailu przesłanym do Onetu.

Autor: 
Marcin Wyrwał, Mateusz Baczyński
Źródło: 
Onet

Reklama

plportal.pl