Bioenergoterapeuta leczył matkę i jej córkę seksem

Reklama

śr., 11/21/2018 - 20:34 -- zzz

Niecodzienne zgłoszenie przyjęli policjanci jednego z krakowskich komisariatów. Matka i córka złożyły zawiadomienie, że zostały wykorzystane seksualnie przez 62-letniego bioenergoterapeutę. Mężczyzna miał je dotykać w miejscach intymnych oraz odbyć z każdą stosunek seksualny.  

​​

 

Kraków: Bioenergoterapeuta uzdrawiał seksem matkę i córkę. Mężczyzna usłyszał zarzuty [zdjęcie poglądowe]; Pixabay 
Ilustracja do artykułu Kraków: Bioenergoterapeuta uzdrawiał seksem matkę i córkę. Mężczyzna usłyszał zarzuty

- Jakiś czas temu do bioenergoterapeuty, który przyjmował w Krakowie, trafiła 26-latka. Młoda kobieta miała problemy zdrowotne oraz emocjonalne, dlatego dostała namiar do cudotwórcy od swojej koleżanki. Na stronach internetowych, które przejrzała przed wizytą, reklamy przekonywały, że mężczyzna jest skuteczny zarówno przy problemach duchowych jak i przy chorobach somatycznych. 26-latka z dużą nadzieją udała się więc do gabinetu bioenergoterapeuty, który miał jej pomóc wyzdrowieć. Cena jednej wizyty to koszt kilkuset  złotych, a wizyt zwykle było kilka. Do tego samego uzdrawiacza postanowiła również udać się 48-letnia matka dziewczyny - informuje małopolska policja.

 

​​

Leczenie seksem

Obie panie, jak się potem okazało, najpierw były dotykane przez mężczyznę, a następnie uzdrawiacz odbywał z każdą z nich stosunek płciowy. - Żadna z kobiet nie przyznała się drugiej, do tego, co za każdym razem działo się w gabinecie - informuje Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji.

Dopiero po roku, 26-latka nie wytrzymała i o swoim „leczeniu” opowiedziała matce. Wtedy starsza kobieta również opowiedziała o swoich przeżyciach. Obie panie zdecydowały się złożyć zawiadomienie o wykorzystaniu ich seksualnie przez bioenergoterapeutę.

62-letni mężczyzna usłyszał zarzuty z art.197 kodeksu karnegomówiącego o doprowadzeniu podstępem osoby do obcowania płciowego i poddania się innej czynności seksualnej.

 

Wobec podejrzanego zastosowano policyjny dozór. Ma również zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 50 metrów, a także nakaz powstrzymania się od wszelkiej działalności bioenergoterapeutycznej. - Śledczy poszukują innych kobiet, które korzystały z pomocy uzdrowiciela, aby ustalić, czy przypadków łamania prawa nie było więcej - informuje Sebastian Gleń.

 

​​

 

Autor: 
zzz
Źródło: 
eskainfo

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Zaznacz:

Reklama

plportal.pl