Komendant główny PSP nakazał strażakom usunąć symbole protestu. Związki oburzone

Reklama

- Pierwszy raz w historii doszło do takiej sytuacji. Komendant łamie nasze podstawowe uprawnienia – alarmują przedstawiciele związków zawodowych straży pożarnej, którzy biorą udział w akcji protestacyjnej służb mundurowych. To odpowiedź na dyspozycję komendanta głównego PSP Leszka Suskiego, który chce usunięcia symboli protestu z pojazdów straży pożarnej.

  • Komendant Suski twierdzi, że flagi i banery na pojazdach straży pożarnej mogą uderzać w godność symboli Rzeczypospolitej i stanowić zagrożenie dla ruchu drogowego
  • - Nikomu innemu do głowy nie przyszło, żeby działania związków zawodowych w taki sposób torpedować - odpowiadają związkowcy
  • Z informacji Onetu wynika, że nie wszystkie jednostki straży pożarnej w kraju zastosowały się do polecenia komendanta
  • Na doniesienia Onetu zareagował dzisiaj po południu szef MSWiA, proszą o pilne wyjaśnienie komendanta głównego

23 lipca z Komendy Głównej PSP wysłano pismo do komendantów wojewódzkich w całej Polsce, w którym jasno zasugerował usunięcie wszystkich flag i banerów z pojazdów straży pożarnej. Powołuje się przy tym m.in. na ustawę o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych.

"Uprzejmie przypominam, że symbole Rzeczpospolitej Polskiej (w tym flaga państwowa RP) podlegają szczególnej ochronie prawnej, a obowiązkiem każdego obywatela jest otaczanie ich czcią i szacunkiem" - czytamy w piśmie do którego dotarł Onet.

Dalej pada sugestia, że flagi i banery umieszczane na pojazdach mogą stanowić zagrożenie dla osób znajdujących się w pojeździe i innych uczestników ruchu drogowego. Zaznacza też, że oznakowanie to nie jest "elementem stanowiącym części przewidzianego dla tej formacji oznakowania pojazdów".

W odpowiedzi, przedstawiciele związków zawodowych straży pożarnej wysłali pismo do komendanta, w którym domagają się cofnięcia tej dyspozycji. Argumentują w nim, że pod pretekstem przestrzegania regulaminów, łamane są podstawowe uprawnienia związków zawodowych, które wynikają zarówno z konstytucji, jaki i poszczególnych ustaw. Zapowiadają też podjęcie odpowiednich kroków prawnych w tej sprawie.

"W historii Państwowej Straży Pożarnej i w historii organizacji społecznych reprezentujących interesy naszych funkcjonariuszy spotykamy się po raz pierwszy z tak ewidentnym łamaniem praw związkowych przez kierownictwo służbowe Państwowej Straży Pożarnej" - czytamy w piśmie zaadresowanym do gen. Suskiego.

Dalej zauważają, że nawet kierownictwo MSWiA nie wystąpiło przeciwko postulatom stawianym przez związki zawodowe. "Trwające w tej sprawie rokowania służą znalezieniu rozwiązań, które dadzą się pogodzić z możliwościami budżetu państwa i nikomu innemu do głowy nie przyszło, żeby działania związków zawodowych w jakiś sposób torpedować" - dodają.

- Nasza kancelaria sporządziła już opinię prawną, z której jasno wynika, że paragrafy na które powołuje się pan komendant, nijak się mają do naszych uprawnień. Chciałbym też jasno podkreślić, że zawsze dbamy o to, by wszelkie oznaczenia pojazdów nie powodowały utrudnień zarówno dla samych strażaków, jak i innych użytkowników drogi, ani nie zagrażały eksploatacji pojazdów – mówi w rozmowie z Onetem Krzysztof Hetman, przewodniczący związku zawodowego pracowników pożarnictwa.

Kancelaria związkowa zaznacza też w swoim piśmie, że zarzut dot. łamania ustawy o godle, barwach i hymnie Rzeczpospolitej jest absurdalny: "Gdyby doszło do odebrania czci symbolom narodowym Rzeczpospolitej Polskiej, organem do rozpoznania takie zdarzenia nie byłby Komendant Główny PSP. Podkreślenie jednak wymaga fakt, iż nie ma najmniejszej możliwości, aby opisana wyżej sytuacja w wyniku akcji protestacyjnej NSZZ PP mogła mieć miejsce, zaś do poważnego zastanowienia Komendantowi Głównemu PSP pozostawić należy kwestię, czy zawieszenie flag RP na pojazdach PSP godzi w dobre imię Państwowej Straży Pożarnej"

Z naszych informacji wynika, że nie wszystkie jednostki w kraju zastosowały się do polecenia komendanta głównego PSP. Jutro w tej sprawie związkowcy spotkają się z przedstawicielami Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Pawła Frątczaka, rzecznika prasowego komendanta głównego PSP. Ten jednak stwierdził, że nie zna sprawy. - Dowiaduję się o tym od pana. Jutro mogę się do tego ustosunkować – usłyszeliśmy.

Przypomnijmy, że od 10 lipca trwa protest funkcjonariuszy policji, straży granicznej i straży pożarnej. Domagają się oni m.in. podwyżek, przywrócenia uprawnień emerytalnych sprzed 31 grudnia 2012 roku, płatnych nadgodzin, odmrożenia waloryzacji płac i wprowadzenia trzydziestodniowego okresu absencji chorobowej z zachowaniem 100 procent uposażenia.

Autor: 
Mateusz Baczyński
Źródło: 
Onet

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Zaznacz:

Reklama

plportal.pl