Mandaty dla grzybiarzy. Nie znając przepisów możesz stracić nawet 1000 zł

Z grzybobrania lub relaksacyjnego spaceru po lesie możemy wrócić z pustą kieszenią. Mandat grozi nam za zbieranie mchu, gałęzi, kory, ziół, a nawet za obrywanie szyszek. Karane jest również zbieranie grzybów "w sposób niedozwolony"

Straż leśna i służba leśna może ukarać nas mandatem lub złożyć pozew w sądzie jako oskarżyciel publiczny. Wysokość kary zależy od rodzaju i skali przewinienia. Warto więc wiedzieć, czego pod żadnym pozorem robić w lesie nie można.

Szyszki za 250 zł, piasek za 1000 zł

Do 250 zł grzywny lub nagana grozi nam za przewinienia takie jak obrywanie szyszek, zbieranie wrzosu, mchu, ściółki, gałęzi, kory, trawy lub ziół. Podobna kara czeka osoby "wydobywające" żywicę.

Zapłacimy również wtedy, gdy będziemy zbierać grzyby w miejscach, w których jest to zabronione lub gdy będziemy robić to "w sposób niedozwolony". To znaczy taki, który niszczy runo leśne. Podobnie traktowane będzie zbieranie jagód za pomocą specjalnych grabek, które przy okazji niszczą całe krzewy.

Karane może być również wydobywanie na nienależącym do nas terenie leśnym żwiru, piasku, gliny lub torfu, kopanie dołów oraz niszczenie karmników lub paśników. Za wszystkie te przewinienia grozi nam grzywna do 1000 zł.

W trakcie grzybobrania należy również uważać, by nie zerwać grzybów będących pod ochroną. Rozporządzenie Ministra Środowiska z 2014 r. określa 54 gatunki grzybów wielkoowocnikowych (tych, które tradycyjnie zbieramy) znajdujących się pod ochroną. Wśród nich znajdują się niektóre gatunki borowików oraz maślaków. Zdecydowanie częściej chronione są porosty (232 gatunki). Nie wolno nam również niszczyć gatunków grzybów niejadalnych. Za te przestępstwa strażnicy leśni mogą nałożyć na nas karę do 500 zł.

Uwaga na psy i samochody

Ponad 1000 zł grozi nam za pozwolenie psu na bieganie po lesie bez smyczy. Zakaz nie obejmuje myśliwych. Pamiętać należy też o tym, że do lasu nie wolno nam wjeżdżać samochodem. Poruszać się nim możemy tylko po drogach publicznych. Drogi leśne możemy użytkować wtedy, gdy są odpowiednio oznaczone. Złamanie tego przepisu może kosztować 50, 100 lub 200 zł.

Kara wzrośnie do ponad 1000 zł w przypadku, gdy oprócz złamania zakazu wjazdu do lasu samochodem naruszymy również ustawę o ochronie przyrody. Stanie się tak, gdy droga, na którą wjechaliśmy, przebiega przez rezerwat przyrody.

Szkodnictwo najczęstsze, ale nie najdroższe

Według danych GUS-u w 2015 r. wykryto ponad 38 tys. przypadków bezprawnego korzystania z lasu. Wykrywalność przestępstw tego typu jest bardzo wysoka (96 proc.) Wartość szkód spowodowanych przez takie procedery to 426 tys. zł. Zdecydowanie bardziej kosztowne są przypadki kradzieży drewna. Mimo że jest ich zdecydowanie mniej (4129 przypadków), to spowodowały one straty w wysokości 2,6 mln zł. Wykrywalność takich kradzieży to około 32 proc.

Autor: 
--------------
Źródło: 
WP.pl

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Zaznacz:

plportal.pl