Rodzina zarobiła na sutenerstwie 10 mln zł. Akcja CBŚP

Reklama

śr., 12/19/2018 - 07:11 -- zzz

Centralne BiuroŚledcze Policji rozbiło gang, który zajmował się czerpaniem korzyści z cudzego nierządu. Cztery osoby, w tym małżeństwo, prowadziły w Krakowie agencje towarzyskie. Przez siedem lat działalności mogli zarobić około 10 milionów złotych.

 

​​

O śledztwie w sprawie grupy prowadzącej agencje towarzyskie poinformował PAP w środę prok. Karol Borchólski z Prokuratury Krajowej. Do zatrzymań doszło w miniony weekend w Krakowie. Sprawców ujęli funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji. Wspierali ich policjanci z rzeszowskiej komendy wojewódzkiej.

Rodzinny interes

 

 

"W trakcie akcji zlikwidowaliśmy cztery agencjetowarzyskie. Zatrzymaliśmy tam łącznie 16 osób, z czego cztery podejrzane o kierowanie i udział w zorganizowanej grupie przestępczej czerpiącej korzyści z cudzego nierządu" - powiedziała PAP kom. Iwona Jurkiewicz z CBŚP i dodała, że 12 osób po wykonaniu czynności zostało puszczonych wolno. Były to prostytutki.

W trakcie przeszukań agencji CBŚP zabezpieczyło m.in. kilkadziesiąt telefonów komórkowych, których numery były przypisane do ogłoszeń erotycznych w internecie. Zabezpieczono elementy broni palnej, pałki teleskopowe i gazy obezwładniające. Na poczet przyszłych kar policja zabezpieczyła także pieniądze, samochód i nieruchomość warte w sumie około 1 miliona złotych. Jak podał prok. Karol Borchólski z PK, grupa działała od około 7 lat i na sutenerstwie zarobiła ponad 10 milionów złotych. Za głównych sprawców śledczy uważają małżeństwo - Roberta Ch. i Grażynę Ch.

"Działalność miała charakter rodzinnego interesu, ponieważ wszystkich członków grupy łączy relacja bliskiego pokrewieństwa" - podał prokurator. Jak ustaliła PAP, oprócz małżeństwa Ch. w proceder zaangażowany był brat Grażyny Ch. i kuzyn Roberta Ch.

Eliminowanie konkurencji

Grupa każdego miesiąca zamieszczała około 200 ogłoszeń z anonsami erotycznymi. Klienci agencji wprowadzani byli w błąd, bo w ogłoszeniach zamieszczano zdjęcia zupełnie innych kobiet niż te, które faktycznie świadczyły usługiw lokalach. Prokuratura uważa, że rodzina Ch. zmonopolizowała krakowski rynek usług seksualnych, bo skutecznie eliminowała konkurencję.

"Dokonywali tzw. 'wjazdów' do lokali prowadzonych przez konkurencję oraz aktów wandalizmu w budynkach, w których usługi seksualne świadczyły kobiety pracujące na własny rachunek, które to działania z reguły sprowadzały się do malowania farbą wulgarnych napisów na drzwiach i klatkach schodowych" - poinformował prok. Borchólski.

W małopolskim wydziale PK cztery podejrzane osoby usłyszały zarzuty udziału w zorganizowanej strukturze przestępczej oraz czerpania korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji. Prokuratura skierowała do sądu wnioski o tymczasowe aresztowanie podejrzanych. Wnioski te zostały uwzględnione.

​​

Autor: 
zzz
Źródło: 
pap/interia

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Zaznacz:

Reklama

plportal.pl