Dożywocie dla mordercy z byłego ZSRR

Reklama

czw., 01/05/2017 - 00:16 -- zzz

Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał wyrok dożywotniego więzienia dla 36-letniego Samira S., oskarżonego o brutalne zabójstwo w Gdańsku w 2013 r. trzyosobowej rodziny, w tym 16-miesięcznego dziecka. Ofiary zostały zastrzelone. Wyrok jest prawomocny.

W marcu 2016 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał Samira S. na dożywotnie więzienie i pozbawienie praw publicznych na 10 lat. Sąd zdecydował, że mężczyzna będzie mógł się ubiegać o warunkowe, przedterminowe zwolnienie po 35 latach odbywania kary. 

- Nie ma najmniejszych wątpliwości, że oskarżony Samir S. jest sprawcą trzech zabójstw – podkreślił w środę w uzasadnieniu wyroku przewodniczący składu sędziowskiego Włodzimierz Brazewicz.

Dodał, że wyrok dożywotniego pozbawienia wolności jest "karą sprawiedliwą i w zasadzie eliminacyjną".

Podkreślił, że sąd zajmując się tą sprawą zastanawiał się, dlaczego wśród ofiar Samira była 16-miesięczna córka Adama K i jego żony.

 

- Przecież takie dziecko dla oskarżonego nie stanowiło żadnego zagrożenia, nie mogło być źródłem jakichkolwiek materiałów dowodowych. Odpowiedzi na pytanie, dlaczego dziecko, oskarżony udzielił konwojującym go policjantom. Odpowiedź była brutalna: "bo wyło" – powiedział sędzia.

Do zabójstwa 33-letniego Adama K., jego 30-letniej żony i ich 16-miesięcznej córki Niny - doszło 13 marca 2013 r. wieczorem w ich mieszkaniu w centrum Gdańska. Ciała odkrył następnego dnia znajomy rodziny. Z mieszkania zniknęły cenne przedmioty, m.in. sprzęt elektroniczny i liczne militaria z czasów II wojny światowej, które kolekcjonował gospodarz. Wartość skradzionego mienia wyniosła nie mniej niż 63 tys. zł.
 

Kim jest Samir S.?

 Samir S. jest Rosjaninem azerskiego pochodzenia. Urodził się w Baku. Do Polski przyjechali razem z matką i siostrą jako repatrianci z Rosji. Posiadał Kartę Polaka wydaną przez konsula RP w Moskwie ważną do marca 2020 r. Jeden z jego dziadków był polskiej narodowości.

Samir S. trzykrotnie otrzymał zezwolenie na zamieszkanie na terenie Polski na czas oznaczony i trzykrotnie otrzymał kartę pobytu czasowego w związku z deklarowanym sprawowaniem opieki nad babcią. Dotyczy to okresu od stycznia 2006 do stycznia 2010 r. Od czerwca do września 2009 r. w jednym z urzędów wojewódzkich było prowadzone postępowanie administracyjne w sprawie wniosku Samira S. o udzielenie zezwolenia na osiedlenie się w Polsce. Zakończyło się odmową.

W grudniu 2009 r. ponownie złożył wniosek o uzyskanie zezwolenia na zamieszkanie na terenie Polski na czas oznaczony w związku z deklarowaną pracą zarobkową w jednej z firm ochroniarskich. Postępowanie to znów nie zakończyło się dla niego pomyślnie, bo nie przedłożył dokumentu potwierdzającego faktyczne zatrudnienie na terenie Polski.

15 marca 2013 r., kiedy został zatrzymany przez policję, legitymował się wizą pobytu czasowego ważną do maja, wydaną na podstawie jego Karty Polaka. Był tymczasowo zameldowany w Elblągu. Prowadził zarejestrowaną na siostrę działalność gospodarczą.

W przeszłości Samir S. był karany w Rosji za nielegalne posiadanie broni i fałszowanie dokumentów. W maju 2011 r. został zatrzymany do kontroli przez milicjantów na dworcu w Kaliningradzie. Wylegitymował się wówczas podrobioną legitymacją funkcjonariusza rosyjskiego MSW. Znaleziono przy nim pistolet kalibru 5,6 mm, 10 sztuk amunicji, domowej roboty tłumik, pięć szabel i cztery bagnety. Został skazany na 10 miesięcy kolonii karnej i grzywnę wysokości 10 tys. rubli.

Nieoficjalne źródła podają, że w czasie odbywania służby wojskowej brał udział w walkach w Czeczenii. Zdjęciami z tego okresu chętnie chwalił się na swoim profilu na Facebooku. Wojsko miał opuścić po kilku miesiącach, kiedy to jego matka dostarczyła dokumenty o stanie jego zdrowia psychicznego - miał się wcześniej leczyć.

Nie wiadomo również w jakiej formacji służył podczas wojny w Czeczeni. Samir S. w towarzystwie miłośników militariów dawał do zrozumienia, że służył w Specnazie, ale ta wersja jest mało prawdopodobna, ponieważ wysokiej klasy specjaliści od sztuki wojennej są na wagę złota, a Samir miał kłopoty ze znalezieniem jakiejkolwiek pracy. Z całą pewnością Samir S. był miłośnikiem i kolekcjonerem militariów, którymi handlował. Wielokrotny uczestnik zlotów militarnych, na których zakładał rosyjski mundur polowy. Natomiast liczne fotografie, które można znaleźć w sieci wcale nie pochodzą z wojny w Czeczeni, a jedynie ze zlotów militarnych. Fotka w sklepie i fotka na wojskowym transporterze opancerzonym BRDM-2 została wykonana w Darłowie – czerwiec 2012 roku.

Dlaczego zabił?

Zdaniem prokuratury, w wyniku gwałtownej kłótni Samir S. wyjął pistolet i - strzelając dwukrotnie z bardzo małej odległości w głowę - zabił Adama K, a potem jego żonę, która przybiegła, usłyszawszy strzały. Następnie, według śledczych, Samir S. zabił strzałem w głowę dziewczynkę tylko dlatego, że „wyła”.

PL PORTAL PL

Z.B.

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Zaznacz:

Reklama

plportal.pl