Brakuje BOR-owców. Dziadowskie państwo!

Reklama

śr., 03/16/2016 - 21:43 -- koscielniakk

Funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu dzień i noc pilnują najważniejszych osób w państwie. BOR na krok nie odstępuje prezydenta, premiera, marszałków Sejmu i Senatu. Agenci Biura muszą być zawsze w gotowości ale jak się okazuje, BOR-owców brakuje! Czy to oznacza, że dla kogoś może zabraknąć odpowieniej ochrony?!

W Biurze Ochrony Rządu brakuje rąk do pracy. Chociaż w elitarnej formacji, chroniącej najważniejsze osoby w kraju, pracuje ponad 1800 osób, to powinno być ich minimum 400 więcej. BOR potrzebuje ludzi, ale w tym roku nie zatrudnił ani jednej osoby, podaje "Rzeczpospolita". Dlaczego dochodzi do takiej sytuacji? Jak powiedziała w rozmowie z gazetą mjr Patrycja Kozub z biura prasowego BOR, wszystko zależy od decyzji MSW, które wskazuje limity zatrudnienia: - Bilans uzupełnienia potrzeb etatowych realizowany jest na podstawie średniorocznego limitu zatrudnienia wskazanego przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Zdaniem polityka PiS, posła Jarosława Zielińskiego, do takiej sytuacji szefowa resortu nie powinna dopuszczać. - Gdybym był ministrem spraw wewnętrznych, to widząc 20–25 proc. wakatów w jednej ze służb, wszcząłbym alarm. Przecież to ewidentny sygnał, że ta formacja jest zdekompletowana, że nad tym nikt nie panuje - twierdzi poseł. Trudno się z nim nie zgodzić. BOR to przecież bardzo ważna jednostka, która powinna działać jak najlepiej. W końcu funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu mają za zadanie zapewnić bezpieczeństwo najważniejszym politykom. Z ochrony BOR-owców korzystają: prezydent i jego małżonka, premier, wicepremierzy, marszałek Sejmu, marszałek Senatu, byli prezydenci, zagraniczni politycy, którzy przyjeżdżają do Polski w ramach delegacji, a także osoby, których bezpieczeństwo jest szczególnie zagrożone (decyduje o tym MSW).

BOR dba o bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie

O tym, że ochrona BOR jest potrzebna świadczy chociażby sytuacja, do której doszło w minionej kampanii prezydenckiej. W czasie jednego ze spotkań Bronisława Komorowskiego z wyborcami, pewien mężczyzna nagle podbiegł do prezydenta. Nie wiadomo było, co chce zrobić. Na szczęście funkcjonariusze BOR zareagowali szybko i sprawnie. Dlatego ludzie na najważniejszych stanowiskach w państwie muszą być dobrze chronieni. Liczba osób pracujących w BOR powinna więc być odpowiednia do potrzeb. A tylko w tym roku BOR-owcom doszło do pilnowania kilka osób. To prezydent elekt Andrzej Duda i jego rodzina, ale nie tylko: - Ochraniamy coraz większą grupę osób, o których mówić nie możemy. Tak było po aferze hazardowej, dopalaczowej, podsłuchowej. Tylko że nie idą za tym dodatkowe pieniądze. Pracujemy w tej samej grupie funkcjonariuszy - mówi w rozmowie z "Rz" jeden z funkcjonariuszy jednostki.

Państwo powinno chronić przedstawicieli elity, bo w ten sposób daje sygnał zwykłym obywatelom, że i oni nie muszą czuć się zagrożeni, a państwo o nich dba. Funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu są zawsze wystawieni na pierwszej linii. Ci, którzy trafiają w szeregi Biura, nie mogą być ludżmi z przypadku. Funkcjonariusze muszą posiadać odpowiednie kwalifikacje, mieć silną psychikę, perfekcyjną kondycję fizyczną, odpowiedni wzrost i nieskazitelną opinię.

Źródło: http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/brakuje-bor-owcow-dziadowskie-panstwo_647373.html

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Zaznacz:

Reklama

plportal.pl